Sposób na dobry interes
Dziś coraz więcej osób zastanawia się nad otwarciem własnego interesu.
Niewiele wyborów pada właśnie na dochodzenie długów, które w ostatnich lata staje się chyba coraz bardziej potrzebne.
Na każdej firmie, której głównym zajęciem jest windykacja, spoczywa wbrew pozorom bardzo duża odpowiedzialność. Nie ma co ukrywać, że firma która zajmuje się dochodzeniem należności jest również i przedstawicielem swojego zleceniodawcy. Z tego tez powodu nie może ona sobie pozwolić na nieodpowiednie zachowanie. Nieodpowiednie dochodzenie wierzytelności może się w takim przypadku zakończyć szybką stratą kontrahentów oraz powolną utratą innych klientów. Dochodzenie należności musi z tego powodu odbywać się w sposób należyty, tak aby dobre imię kredytodawcy na tym nie ucierpiało.
Niestety nie każda firma tak rzeczowo i profesjonalnie podchodzi do zajęcia, którym zajmuje się na co dzień. Warto mieć na uwadze również to, że nie każda osoba nadaje się do prowadzenia tego typu biznesu, szczególnie gdy nie jest ona zbyt odporna na stres. Otwarcie własnej działalności to bardzo duża odpowiedzialność, którą trzeba dokładnie przemyśleć i rozważyć wszystkie przysłowiowe za oraz przeciw.
Kiedy otrzymam swoją należność?
Kiedy otrzymam swoją należność? Takie właśnie pytanie zadaje sobie coraz więcej firm czy też banków, które w zakresie swojej działalności posiadają kredyty oraz pożyczki. W takiej sytuacji przychodzą nam z pomocą firmy, dla których windykacja jest codziennością.
Dziś coraz więcej banków czy też przedsiębiorstw oferujących szybkie pożyczki gotówkowe korzysta z usług firm, których głównym zajęciem jest W odpowiedzi właśnie dochodzenie długów. Dlaczego? Przede wszystkim ze względu na efektywności tego typu firm. To oczywiste, że jeśli dochodzenie należności nie zajmuje takiej firmie zbyt wiele czasu, to będzie ona miała coraz większą liczbę klientów oraz większe zyski. To właśnie czas przesądza najbardziej o tym, czy dochodzenie wierzytelności jest skuteczne oraz czy warto dalej współpracować z daną firmą windykacyjną. W końcu każdy chciałby odzyskać pożyczone pieniądze jak najszybciej.
Zlecenie dochodzenia należności zewnętrznej firmie jest również dużym udogodnieniem dla samych kredytodawców, którzy często nie wiedzą jak skutecznie dopomnieć się o swój dług, a wszystkie ich działania są ciągle lekceważone prze nieuczciwych kredytobiorców.
Kłopoty ze spłatą kredytu
Obecnie nie powinniśmy mieć większych problemów z otrzymaniem kredytu. Dziś wiele firm zaoferuje nam gotówkę w kilka minut, a jedyne czego nam trzeba by ją otrzymać to dowód osobisty i kilka podpisów na umowie kredytowej. Problemy jednak się zaczynają gdy nie możemy go spłacić.
Możemy być pewnie tego, że dochodzenie długów przez naszego kredytodawcę na pewno na nie ominie. W końcu kto nie chciałby odzyskać wcześniej pożyczonych pieniędzy? Dochodzenie należności w tego typu przypadkach przeprowadzane jest w różny sposób. Jednego możemy być natomiast pewni. Dochodzenie wierzytelności finalnie może znaleźć swój finał w sądzie, co na pewno nie jest w jakikolwiek sposób przyjemne dla kredytobiorców. Dziś windykacja długów działa w o wiele szybszym tempie niż kiedyś, a to dzięki temu, że często zajmują się nią zewnętrzne firmy, którym zależy na szybkiej obsłudze swoich klientów.
Warto się porządnie zastanowić przed zaciągnięciem jakiegokolwiek kredytu. Nie ważne czy jego kwota jest mniejsza, jeśli nie spłacimy go w terminie spotkać nas mogą te same konsekwencje oraz nieprzyjemności, których każdy z nas na pewno wolałby uniknąć ani też przechodzić przez nie powtórnie.
Windykacja i wierzyciele
Mamy dłużnika. Nieuczciwego dłużnika. Nie zwraca on swoich długów. Nie traktuje nas poważnie. Gdyby było inaczej, to przynajmniej starał by się zwrócić nasze pieniądze. Tak jednak nie jest.
Wreszcie uświadamiamy sobie, że to oszust. Co najmniej cwaniak. Zawodowy dłużnik. Dalsze rozmowy nie mają sensu. Wodzi nas za nos. Robi to świadomie. Przeciąga tylko czas. Myśli: “może zapomnimy, może nam się nie będzie chciało, może mu odpuścimy, może nie wiemy jak dochodzić swych praw w sądzie”. Drań. Żyje na cudzy koszt. Śmieje się z innych.
Mówimy sobie: “Koniec! Tak dalej być nie może! Dłużnik nie płaci dobrowolnie, zgodnie z umową, nadszedł więc czas, żeby zajął się nim sąd. Przecież niedługo nasze roszczenie się przedawni. A on przecież tylko na to czeka. Tylko sąd zmusi go do zapłaty długu. Tak, w sądzie znajdę pomoc.” “Wezwę go do zapłaty. Sporządzę pozew. W sądzie się już nie wywinie. Tak zrobię, i wreszcie odzyskam pieniądze.”
Wierzyciel składa więc pozew do sądu. Jest święcie przekonany, że skoro ma rację, to w sądzie wszystko pójdzie bez problemów. A rację ma. Przecież dłużnik nie chce oddać mu jego pieniędzy. Wszystko jest jasne. Żadnych wątpliwości. Sąd musi być po jego stronie. Wierzyciel wtedy jeszcze nie wie, że nie musi być tak łatwo, jak mu się wydaje. Nic nie jest takie oczywiste. Zwłaszcza w sądzie.
Tu panują inne reguły. Jakie? No właśnie. Wierzycielowi wydaje się to oczywiste. W sądzie przecież chodzi o sprawiedliwość. To musi być nadrzędna zasada. Jednak w praktyce wygląda to inaczej. To nie zawsze jest prawda. Tak to wygląda tylko z daleka. Tak myślą ci, którzy nie mieli jeszcze bezpośredniej styczności z wymiarem sprawiedliwości. Jak w takim razie wygląda rzeczywistość? Jaka jest prawda?
Prawda jest taka, że w sądzie najważniejszą zasadą jest formalizm, czyli procedura postępowania sądowego i nierozłącznie z nią związane zasady sporządzania pism procesowych. Dopiero później liczy się obiektywna prawda. Dopiero później liczy się kto ma rację. Wiedzą to ci, którzy z sądem mają do czynienia na co dzień.
Spełnienie wymogów formalnych to nie jest sprawa łatwa. To jest sprawa trudna.
W “Rzeczpospolitej” w artykule z dnia 11 sierpnia 2006 roku pt. “Formalności ważniejsze niż sprawiedliwość” napisano, że: “… Sprawa wpływa do sądu i zaczyna się polowanie na potknięcia. … Sądy przestają sprawować wymiar sprawiedliwości, a zajmują się badaniem rygorów formalnych”. Bardzo ważne jest obecnie zapewnienie prawidłowości formalnej pism składanych do sądu. Taki jest kierunek zmian w polskim prawie dotyczącym procedury cywilnej. Formalności są ważniejsze niż sprawiedliwość. Najpierw formalności potem dopiero sprawiedliwość. To jest podstawowa zasada, o której musi wiedzieć wierzyciel.
Dochodząc należności w sądzie musimy na każdym kroku o tej podstawowej zasadzie pamiętać. Musimy się więc do tej zasady dostosować. Nie mamy innego wyjścia. No chyba że nie chcemy odzyskać naszych pieniędzy. Ale to raczej nie wchodzi w grę. Trzeba składać do sądu poprawne pod względem formalnym pisma. To jest priorytet. Tylko wtedy mamy szansę na udowodnienie swoich racji. Musimy znać reguły bez których nie można skutecznie dochodzić należności w sądzie. Tylko wtedy mamy szansę na odzyskanie swoich pieniędzy.
W obowiązującym stanie prawnym, osobie rzadko mającej do czynienia z sądem, bardzo trudno sporządzić poprawne pismo procesowe. Pod adresem http://www.zdg.pl/wzory.htm znajdują się przykłady pism. Wzory tych pism przydadzą się każdemu, kto nie może polubownie doprowadzić do zapłaty przysługujących mu należności. Pomyśl tylko, kilkanaście pism niezbędnych do odzyskania swoich pieniędzy. Powinieneś sobie pomóc i skorzystać z gotowych wzorów pism procesowych. Powinieneś sobie pomóc i poznać także praktyczne wskazówki dotyczące dochodzenia należności przed sądem.
Pod adresem http://www.zdg.pl/windykacja.htm jest dostępny poradnik, w którym zawarte są rady niezbędne dla każdego, kto chce swoich należności dochodzić przed sądem. Jak to by było, gdyby nasze pisma były poprawne formalnie, a przed sądem należałoby udowodnić tylko naszą rację? Przecież o to powinno nam chodzić. Przecież to pozwoli nam odzyskać pieniądze od dłużnika. Wierzycielu warto żebyś wziął pod uwagę powyższe informacje.
Autor: Marek Zwoliński
Pierwszy krok do skutecznej windykacji należności
W świetle coraz większych problemów z niezapłaconymi fakturami przedsiębiorstwa są zmuszone do wysyłania swoim dłużnikom wezwań do zapłaty. Ten na pierwszy rzut oka prosty dokument może jednak stać się solą w oku wierzycieli.
W świetle coraz większych problemów z niezapłaconymi fakturami przedsiębiorstwa są zmuszone do wysyłania swoim dłużnikom wezwań do zapłaty. Ten na pierwszy rzut oka prosty dokument może jednak stać się solą w oku wierzycieli.
Dlaczego? Ponieważ dłużnicy dysponują szeregiem środków umożliwiających unieważnienie z pozoru poprawnie skonstruowanego wezwania do zapłaty. Niespełnienie wszystkich elementów formalnych dobrze sporządzonego wezwania może przynieść odwrotne od zamierzonych skutki. Z pewnością należy unikać podawania (świadomego bądź nie) informacji nieprawdziwych, gdyż polubowna windykacja należności może zostać wydłużona. Natomiast próby zastraszania dłużników stanowią podstawę do złożenia zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa. Ale są to kwestie oczywiste. Trzeba się zatem skupić na szczegółach dotyczących tego, co powinno zawierać prawidłowo napisane wezwanie do zapłaty, aby odniosło pożądany efekt.
Przede wszystkim należy przygotować się na sytuację, w której jedno wezwanie do zapłaty nie przyniesie spodziewanych efektów. Do klientów, którzy permanentnie opóźniają się z płatnościami należy wysłać dwa lub trzy wezwania. Każde kolejne powinno być coraz ostrzejsze w wymowie – od przypomnienia o zaległej płatności do wezwania przedsądowego. Nie wolno zapomnieć o odpowiednich nagłówkach mówiących o treści dokumentu. W każdym piśmie należy przede wszystkim podać: z jakiego tytułu powstało zadłużenie, ile wynosi, jakie są odsetki od należności i koszty prowadzenia sprawy w sądzie, termin oczekiwanej zapłaty, nasz numer konta, osobę uprawnioną do kontaktu oraz adresata komunikatu. Ponadto, wezwanie do zapłaty musi być wysłane listem poleconym, w innym razie nie będzie możliwości wykazania, że zostało ono faktycznie wysłane i dotarło do dłużnika.
Im szybciej zadziałamy, tym lepiej – większą skuteczność mają wezwania wysłane krótko po braku uregulowania zapłaty. Warto też przyjrzeć się takim elementom, jak stosowanie odpowiednich, perswazyjnych sformułowań i stosownych argumentów. Jeżeli współpracujemy z firmą zajmującą się windykacja łódź należności lub z kancelarią prawniczą, również należy wymienić ten fakt w dokumencie.
Profesjonalne firmy windykacyjne oferują usługę, która ma duże zastosowanie w takich przypadkach: jest to pieczęć prewencyjna. Sygnowanie wystawianych przez firmę umów sprzedaży, faktur, not odsetkowych lub wezwań specjalną pieczątką informuje kontrahentów o współpracy z profesjonalną firmą windykacyjną i konsekwencjach wynikających z opóźnień w zapłacie. Przypominanie o tym fakcie ma istotny wpływ na terminowe regulowanie zobowiązań i w skuteczny sposób redukuje ilość faktur niezapłaconych w terminie. Pieczęć prewencyjna umieszczona na fakturze zdecydowanie przyspiesza zapłatę za nią.
Biura windykacyjne i kancelarie prawnicze działające na terenie całego kraju, mogą napisać za nas prawidłowo skonstruowane wezwania do zapłaty. Przekazując tę czynność firmie zewnętrznej wierzyciel zyskuje pewność, że wezwanie będzie zawierać elementy niezbędne oraz dodatkowe, pełniące funkcję motywującą dłużnika do szybkiej zapłaty. Co więcej, istnieje możliwość zlecenia jej stałego monitorowania płatności i przypominania się o dopiero co upływającym terminie płatności. Dodanie do tego sygnowania dokumentów pieczęcią prewencyjną przyniesie pożądany przez każdego wierzyciela rezultat – znacznie większą skuteczność niż w przypadku działania wyłącznie własnymi środkami.
Autor: Marek Kapusta